|
Klucz do sukcesu
|
Dyplom MBA dla członka kadry zarządzającej to dziś minimalny standard. Ważne jest, aby doskonale przygotowany był również personel średni
W Polsce funkcjonuje kilkadziesiąt uczelni ekonomicznych, których absolwenci są wystarczająco przygotowani do pracy w organizacjach finansowych i każdego roku w ilości kilkudziesięciu tysięcy trafiają na rynek pracy. Jedynie część z nich zakłada własne przedsiębiorstwa, inni ze znajomością przynajmniej dwóch języków obcych zdobywają szlify w firmach zachodnich. Dość szybko pojawia się jednak konieczność podnoszenia kwalifikacji - w końcu na karierę mogą liczyć wyłącznie ci ekonomiści i finansiści, którzy oprócz doskonałej wiedzy z ekonomii dobrze orientują się w jeszcze jednej dziedzinie, np. demografii, socjologii czy psychologii. Dlatego coraz popularniejsze są w Polsce studia podyplomowe, dające pracownikom organizacji finansowych możliwości pozwalające na głębsze penetrowanie niedostępnych dotychczas rynków. Większość z podyplomowej oferty edukacyjnej dotyczy zajmowania się finansami z bardzo wąskich dziedzin, wymagających wysokiej specjalizacji. W Polsce mogą się więc wykształcić finansiści zajmujący się wyłącznie ochroną środowiska, ochroną zdrowia, odpowiadający za fundusze venture capital, bezpieczeństwo żywności oraz specjaliści z coraz popularniejszym tytułem Master of Business Mediation.
Jak mówią wykładowcy i przedstawiciele wyższych uczelni, nawet najbardziej z pozoru egzotyczne studia podyplomowe są prostą odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Studia podyplomowe, niewiele różniące się ceną od najdroższych studiów MBA, cieszą się tak ogromną popularnością, ponieważ ich absolwenci znajdują pracę niemal natychmiast właśnie m.in. w instytucjach finansowych.
Nawet największy gracze rynku edukacyjnego o renomowanych markach, czyli Akademia Ekonomiczna w Krakowie, Akademia Ekonomiczna w Poznaniu, Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu, warszawska Szkoła Główna Handlowa, Wydział Ekonomii i Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego planują w najbliższym czasie powiększenie swojej oferty dla przyszłych i obecnych top managerów o kolejne kierunki i nowe studia podyplomowe.
Analitycy przewidują, że w ciągu najbliższych lat edukacja przesunie się w stronę e-learningu. Powód jest prosty - taka forma kształcenia wymaga od studentów tak samo dużo uwagi oraz obowiązkowego uczestnictwa w zajęciach. Jest natomiast dużo tańsza - uczelni odpadają koszty uruchamiania sali wykładowych oraz organizowania ćwiczeń, studentom konieczność dojeżdżania na zajęcia.
Wspieranie tradycyjnego troku kształcenia formami e-learningowymi to kilkuletnia już domena Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W ramach oferty edukacyjnej SGH realizuje m.in. pełne wykłady na swoich platformach elektronicznych. Część z nich odbywa się w ramach współpracy międzyuczelnianej i międzynarodowej, co uatrakcyjnia proces kształcenia w grupach studentów z różnych ośrodków akademickich.