Mieszkaj za granicą, studiuj w Warszawie. Przez internet

Gazeta Wyborcza
29 listopada 2007 r.


Dyżury profesorów przez skype'a? Konsultacje na czacie? A egzamin w Londynie? Warszawskie uczelnie wkrótce zawalczą o internetowego studenta z Wielkiej Brytanii - przewidują specjaliści.

Studia przez internet to żadna nowość. Wiele warszawskich szkół ma w swojej ofercie "wirtualną" naukę. Teraz odkrywają nowy potencjał - młodych Polaków pracujących poza granicami, którzy chcą studiować. Pojawia się coraz więcej kierunków, gdzie tytuł magistra można zdobyć, odwiedzając uczelnię tylko w czasie sesji. Wkrótce być może nawet bez tego - egzaminy mogą przecież odbywać się w Londynie czy gdziekolwiek na świecie.

Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych proponuje swoim słuchaczom internetowe studia z informatyki. Od tradycyjnych zajęć różnią się jednym - wszystko odbywa się za pomocą internetu. - Ze studentami spotykamy się fizycznie dwa razy w roku na sesji, podczas której odbywają się też laboratoria - informuje prof. Lech Banachowski z PJWSTK. - No co dzień pozostaje internet - dodaje. Słuchacze kontaktują się z profesorami za pomocą internetowych komunikatorów. Dyskutują na forach i czatach.

W tym roku takie studia rozpoczęło na PJWSTK 60 osób. - Część słuchaczy to młodzi, którzy wyjechali do pracy do Wielkiej Brytanii - potwierdza wykładowca. - Jeżeli w przyszłości pojawi się potrzeba, to jesteśmy gotowi przeprowadzić egzaminy na terenie zagranicznych uczelni partnerskich - zapewnia.

Studiowanie internetowe jest też tańsze. - Mniej więcej o jedną trzecią - zachwala Banachowski. A dyplomy niczym się nie różnią od tych tradycyjnych.

Na SGH nie ma jeszcze oddzielnego kierunku, który można studiować w sieci. - Ale to kwestia czasu - twierdzi Marcin Dąbrowski, dyrektor Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH. Na razie na uczelni funkcjonuje platforma e-lerningowa. To kilkanaście wykładów, które odbywają się tylko w internecie. A wśród nich dwa przedmioty międzynarodowe. - Studenci z SGH i University of Illinois w USA "uczęszczają" razem na zajęcia. Mają tych samych wykładowców, przerabiają ten sam materiał, zdają te same egzaminy - opowiada.

Dyrektor uważa też, że studia internetowe to przyszłość i wielka szansa dla osób niepełnosprawnych lub mieszkających za granicą. - Myślę, że wkrótce powszechne stanie się przeprowadzanie egzaminów np. w Londynie dla Polaków, którzy tam mieszkają i pracują. A cały materiał będzie przerabiany w internecie - przewiduje.

Politechnika Warszawska ma 14 absolwentów studiów internetowych. - Pamiętam jedną studentkę - młodą mamę dwójki dzieci - wspomina rzeczniczka PW Ewa Chybińska. - Jak bardzo się cieszyła, że może w taki sposób studiować.

Na Politechnice większość materiału student również przerabia, siedząc w domu przed komputerem. - A przyjeżdżają do nas tylko trzy, cztery razy w roku na tygodniowe laboratoria - wyjaśnia rzeczniczka.

Z kolei Uniwersytet Warszawski postawił głównie na internetowe studia podyplomowe. - Według mnie są trudniejsze niż tradycyjne, bo trzeba być systematycznym - uważa Anna Żukowska z Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji UW. I zaraz dodaje:- Ale znacznie wygodniejsze dla Polaków mieszkających za granicą.

Żukowska pamięta studentów z Japonii i wyspy Man.

A co na to sami studenci? - Wszystko ładnie. Ale co z najważniejszą częścią studiowania, czyli studenckim życiem, akademikami i balangowaniem? - pyta Adam z matematyki na UW.